Msze Święte
Msze Święte w niedziele:
10:00 12:00 15:00
Transmisje Mszy Świętych >>>
Liturgia Dnia

Katolickie Radio Diecezji Płockiej

Gość Niedzielny

Diecezjalne Duszpasterstwo Młodzieży

Caritas Diecezji Płockiej

Wyższe Seminarium Duchowne w Płocku

Centrum Psychologiczno-Pastoralne Metanoia

Księgarnia Diecezjalna

Płocki Instytut Wydawniczy

Fundacja SCALAM


Nowa Ewangelizacja
Diecezji Płockiej





Siostry i Bracia!

Słowo Boże czytane w dzisiejsze święto konfrontuje atmosferę ciepła i radości płynących z pierwszego dnia Bożego Narodzenia ze wspomnieniem męczeńskiej śmierci św. Szczepana. W tych dwóch dniach streszcza się niejako największa tajemnica ludzkiego życia: narodziny i śmierć. Te dwa wydarzenia przenikają nasze codzienne myślenie i zmuszają do szukania odpowiedzi na najbardziej podstawowe pytania. Dziś liturgia podpowiada, że jeśli na wydarzenia w naszym życiu patrzymy przez pryzmat objawienia się Bożej miłości w narodzeniu Jezusa, to nawet najtrudniejsze doświadczenie nie odbierze nam odwagi w dawaniu świadectwa. Pozbawieni tej perspektywy dostrzegamy w nich głównie porażki, intrygi i ludzką zawiść, a wezwanie do radosnego opowiadania o tym, co zostało objawione o Dziecięciu (por. Łk 2,17) za niemożliwe do realizacji. Dobrze wiemy, że zaproszenie do dzielenia się Radosną Nowiną domaga się heroicznego świadectwa, a czasem nawet oddania życia.

My, ludzie XXI wieku, potrzebujemy przypomnienia, że światło Ewangelii, choć często niesione przez niewielu, nie zgaśnie dopóki nie zabraknie ludzi odważnych, gotowych oddać swe życie, by dać świadectwo o Słowie, które stało się ciałem. Ich odwaga płynie z wiary, że Duch Ojca mówi przez ich i do nich. Z otwartym sercem wsłuchują się w głos Ducha, potem wytrwale szukają odpowiedniego sposobu, by głosić, że „Syn został nam dany, na Jego barkach spoczęła władza. Nazwano Go imieniem: Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju” (Iz 9,5). Jakże pięknie próbował to pokazać ludziom swojej epoki św. Franciszek z Asyżu.

Ta odwaga jego wiary wyraziła się m.in. w przetarciu nowego szlaku ku Bożemu Narodzeniu. Dokładnie 800 lat temu, św. Franciszek jako pierwszy, zbudował we włoskim Greccio betlejemską szopkę – bo jak sam mówił – chciał w ten sposób „zobaczyć na własne oczy, tak namacalnie, jak to tylko możliwe, gorzkie trudy, które musiał cierpieć Jezus nawet jako małe dziecko, gdy został złożony w żłobie, z wołem i osłem u boku, i gdy został złożony na sianie”. Jak pisał ówczesny kronikarz Tomasz z Celano, na życzenie Franciszka, w małej grocie „żłóbek został przygotowany, siano przyniesione, wół i osioł przyprowadzone”. W tej pierwszej uroczystości jasełkowej nie było Maryi i Józefa, nie było mędrców, ale obecni tam prości ludzi poczuli się jak pasterze przy małym Jezusie. Franciszek chciał przez to przeżyć wielką tajemnicę wiary w sposób prosty, czytelny, wręcz realny. I co istotne, uczynił to w czasie Mszy św. właśnie w tej grocie. Franciszek był diakonem, więc donośnym głosem wyśpiewał Ewangelię – i jak potwierdzają źródła franciszkańskie – głosił kazanie „o narodzeniu ubogiego Króla i małym miasteczku Betlejem. Mężczyźni i kobiety z tego regionu przygotowali świece i pochodnie, najlepiej jak potrafili, z radosnymi sercami. Noc stała się widna jak dzień, rozkoszna dla ludzi i zwierząt. Przybyły rzesze ludzi, ciesząc się w nowy sposób z tej tajemnicy. W ten sposób Greccio stało się niejako nowym Betlejem” – zapisał średniowieczny kronikarz.

Co chciał w ten sposób osiągnąć Biedaczyna z Asyżu? Jaki mógł być jego zamysł? Wiadomo z jego żywota, że w tym czasie pojawiały się już różnice w młodej wspólnocie franciszkańskiej. Smuciły go i męczyły te ciągłe dysputy współbraci. I w tym czasie właśnie, trochę jak antidotum na podziały, Franciszek zbudował żłóbek. To była pierwsza przesłanka – aby żłóbek jednoczył i prowadził do tego, co najistotniejsze w wierze i w życiu. Chciał również, aby przypomnieć sobie współczesnym o fundamentalnej prawdzie tych świąt, że w Boże Narodzenie objawiło się wielkie ubóstwo, i jeszcze większa dobroć Boga. Chodziło również o podkreślenie więzi między żłóbkiem i Eucharystią, co dziś jest szczególnie wymowne, aby szopka nie stała się pustą tradycją czy folklorystyczną atrakcją, lecz prowadziła do żywego Boga, działającego w Słowie i sakramentach.

Św. Franciszek tym bożonarodzeniowym gestem wskazał, że możemy i dziś żyć blisko Betlejem, choć minęło 2 tysiące lat od narodzin Zbawiciela. Tylko w jaki sposób przemawia do naszej wrażliwości i mentalności ten obraz Boga, który stał się człowiekiem, z miłości i w ubóstwie?

Jeśli dostrzegamy dobroć Boską i ludzką w codziennym życiu, nawet jeśli dni są złe i ludzie nieżyczliwi – to niedaleko jesteśmy od Betlejem.

Jeśli w różnicach i podziałach, które się zdarzają między nami, umiemy uszanować godność drugiego, okazać cierpliwość i w pokorze bronić prawdy – to niedaleko jesteśmy od Betlejem.

Jeżeli staramy się w życiu codziennym odpowiedzieć mimo wszystko dobrem na zło, uczciwością na nieuczciwość, prawdą i pokorą na kłamstwo – to niedaleko jesteśmy od Betlejem.

Jeżeli nasze chrześcijaństwo nie jest nieme, nijakie, ale przekłada się na świadectwo, praktykę życia niedzielnego i codziennego, jeśli jest w nas coś z odwagi św. Szczepana, dzisiejszego patrona – to naprawdę niedaleko jesteśmy od Betlejem.

Może warto właśnie teraz skorzystać z tej Franciszkowej perspektywy w patrzeniu na żłóbek, wiarę i Kościół, aby na Boga nie patrzeć z daleka, z podejrzliwością i nieufnością, które sączy w nas duch tych czasów. Bo wiara jest zbyt piękna, aby patrzeć na nią z zewnątrz i przeżywać poza wspólnotą! A gdy ktoś podejdzie bliżej i zaangażuje swe serce w przeżywanie tajemnicy Wcielenia, odkryje również, że żłóbek Jezusa przyciąga i posyła, wręcz powołuje: do odwagi świadectwa i życia głębią oraz pełnią powołania.

Siostry i Bracia!

W pewnym sensie, dla Kościoła diecezjalnego seminarium jest miejscem, gdzie Boże Narodzenie jest najpiękniejsze, bo w nim rodzą się przyszli księża. Seminarium jest miejsce w którym kolejne pokolenia kandydatów do kapłaństwa odkrywają głębię i piękno betlejemskiego żłóbka. Szczególnie dziś musi być ono szkołą twardego stąpania po ziemi i budowania świadomości, że świadectwo powołania co raz mocniej będzie wymagało się heroicznych postaw i niezachwianej wiary. Mamy świadomość, że kapłaństwo łączy w sobie radość życia i gotowość ofiary z siebie. Tajemnica życia i śmierci musi objawiać się w codziennym życiu powołanego, a zaproszenie Jezusa by pójść za nim, domaga się od kandydatów do kapłaństwa nie tylko odwagi, ale również Waszej modlitwy i wsparcia duchowego. Jako wspólnota seminaryjna wielokrotnie doświadczamy niezasłużonej troski i szczerego zainteresowania. Za wszelkie gesty ludzkiej życzliwości, wsparcie materialne i duchowe, wyrażam serdeczne podziękowanie. Niech miłość i pokój Nowonarodzonego promieniuje na Was wszystkich, a radość z betlejemskiego żłóbka przenika Wasze serca.

Płock, dnia 26 grudnia 2023 r.

Ks. Marek Jarosz

   Rektor WSD 

Rok liturgiczny 2023/2024

Poczta www

Archiwa