XXVI Dzień Papieski

Św. Jan Paweł II, Uczeń-Misjonarz
List pasterski Konferencji Episkopatu Polski zapowiadający ogólnopolskie obchody XXVI Dnia Papieskiego, 11 października 2026 r.

Drodzy uczniowie-misjonarze, Siostry i Bracia!

Przypowieść o winnicy z dzisiejszej Liturgii Słowa w najszerszym sensie jest obrazem historii świata. Bóg z niesamowitą cierpliwością nieustannie posyła do nas swoich proroków, by głosili Jego miłosierdzie i wzywali nas do nawrócenia.

Jednym z tych wielkich proroków, których Bóg nam posłał, by nas obudzić, był św. Jan Paweł II. Jego życie i słowa wciąż inspirują nas do tego, by odnawiać Kościół i świat oraz być uczniami-misjonarzami. Stąd hasło XXVI Dnia Papieskiego, który będziemy przeżywać już za tydzień, w całej Polsce i środowiskach polonijnych. To piękne określenie, uczeń-misjonarz, pochodzi z nauczania papieża Franciszka, ale swoimi korzeniami sięga głęboko dokumentu św. Jana Pawła II o powołaniu i misji świeckich w Kościele i świecie (Christifideles laici). A podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny Papież Polak mówił nam wprost: Musicie myśleć o sobie w kategoriach uczniów Chrystusa. Chrystus wciąż ma uczniów, wszyscy jesteśmy Jego uczniami (por. Częstochowa, 6 czerwca 1979 r.). Czy tak o sobie myślimy?

I. Uczeń rodzi się z miłości

Wszystko w naszym życiu duchowym zaczyna się od osobistego doświadczenia, że Bóg jest miłością. Nasza droga wiary rozpoczyna się w dniu Chrztu Świętego, ale przecież nie jest to tylko jednorazowy obrzęd z przeszłości. Bóg nie pokochał każdego z nas tylko raz i kiedyś. On kocha aktualnie i aktywnie, niezależnie od tego, jak bardzo skomplikowało się nasze życie. Czy o tym ciągle pamiętamy? Czy ta łaska chrztu ma realne konsekwencje w naszej poniedziałkowej drodze do pracy, w relacjach z rodziną, w naszym czasie wolnym?

Chrystus patrzy na Was z miłością! Patrzy z miłością na każdego człowieka – pisał do młodych św. Jan Paweł II – Gdy wszystko przemawia za tym, aby zwątpić w siebie oraz w sens własnego życia, wówczas to spojrzenie Chrystusa, świadomość miłości, która w Nim okazała się potężniejsza od wszelkiego zła i wyniszczenia – ta świadomość pozwala nam przetrwać (św. Jan Paweł II, List Parati semper). Tego pełnego czułości Chrystusowego spojrzenia doświadczamy w sakramentach, szczególnie w Eucharystii, na modlitwie, w Słowie Bożym i we wspólnocie wierzących w Kościele. Nie możemy zapomnieć także o katechezie, poprzez którą poznajemy coraz gruntowniej tajemnicę Chrystusa. Bycie uczniem to jednocześnie relacja, którą trzeba nieustannie pielęgnować i o nią dbać, aby żyć w zjednoczeniu z Chrystusem. Miłość Boga jest siłą, która ucznia czyni misjonarzem, a misjonarz nie może nie świadczyć o tym, czego doświadcza.

II. Misjonarze codziennego życia

Prawdziwy uczeń nie ucieka od prawdy o sobie. Odkrywamy więc siebie – mówił św. Jan Paweł II – człowieka wewnętrznego z jego właściwościami, talentami, szlachetnymi pragnieniami, ideałami – ale równocześnie odkrywamy słabości, wady, złe skłonności, egoizm, pychę, zmysłowość. Czujemy doskonale, że o ile pierwsze rysy naszego człowieczeństwa zasługują na to, aby je rozwijać i umacniać – to drugie musimy przezwyciężać, zwalczać, przetwarzać. Jak? Przez codzienne, zwykłe rzeczy: krótki, wieczorny rachunek sumienia, dobrą spowiedź, rekolekcje, mądre kierownictwo duchowe. Każda wielka przemiana tego świata zawsze, bez wyjątku, zaczyna się od przemiany nas samych.

Najskuteczniejszym narzędziem ewangelizacji jest zwykłe świadectwo. Św. Jan Paweł II w genialny sposób przypominał, że współczesny człowiek ufa doświadczeniu i faktom, a nie teoriom. Człowiek współczesny bardziej wierzy świadkom, aniżeli nauczycielom – pisał papież-Polak w Redemptoris Missio – (…) Pierwszą formą świadectwa jest samo życie misjonarza, rodziny chrześcijańskiej i kościelnej wspólnoty, które uwidacznia nowy sposób postępowania (RM, 42).

Żyjemy w świecie ludzi wpatrzonych w smartfony, tablety i ekrany. Oni natychmiast wyczują fałsz. Oni chcą widzieć w nas prawdziwych chrześcijan z krwi i kości. Z podziwem, a czasem może nawet z zazdrością, patrzymy na ludzi, którzy podczas festiwali, koncertów, w przestrzeni internetowej, poprzez książki dzielą się historiami nawrócenia i Bożego działania w ich życiu. Czasem jednak ważniejsze i trudniejsze jest świadectwo naszego codziennego życia. Możemy być pierwszą Ewangelią, którą przeczytają nasi sąsiedzi, przyjaciele i dzieci. Naszą misją może być odwaga czynienia znaku krzyża w pociągu, zdolność do postu w środowisku, w którym takie gesty bywają ośmieszane i wreszcie to, że nasze rodziny stanowią środowisko bezinteresownej miłości.

III. Świat potrzebuje świadków

Ewangelizacja nie jest więc zarezerwowana tylko dla księży i sióstr zakonnych. Na mocy chrztu jako uczniowie Chrystusa wszyscy jesteśmy misjonarzami. Bycie uczniem-misjonarzem nie musi dziś oznaczać nawet przekraczania granic swojej Ojczyzny. Jesteście powołani do pracy misyjnej na terenach, które niekoniecznie leżą w dalekich krajach, ale mogą się znajdować wszędzie, także i tam, gdzie żyjecie na co dzień – pisał do młodzieży św. Jan Paweł II. – Nie lękajcie się zaproponować Chrystusa temu, kto Go jeszcze nie zna. Oczywiście należy to czynić z zachowaniem należnego szacunku dla wolności sumienia każdego człowieka, ale koniecznie trzeba to czynić (por. Orędzie na VII Światowe Dni Młodzieży 1992 r.). Papież przekonywał młodych, że pomoc komuś w odkryciu Jezusa to największy akt miłości bliźniego, jaki możemy mu podarować.

Świeccy katolicy, według świętego Jana Pawła II, mają szczególne obszary dawania świadectwa w miejscach często niedostępnych dla osób duchownych (por. ChL 32-44). Są nimi m.in.: troska o godność i życie człowieka we wszystkich etapach jego rozwoju, wolność religijna, rodzina, wolontariat i dzieła miłosierdzia, zaangażowanie w politykę i kwestie społeczno-gospodarcze oraz kultura. Dzisiaj nowym kontynentem misyjnym stał się też Internet, media społecznościowe oraz niesamowite wyzwania, jakie niesie ze sobą tzw. „sztuczna inteligencja”. Pamiętajmy jednak, że żadna maszyna, choćby potrafiła najmądrzej cytować Biblię i opowiadać o wierze, nie nakarmi ludzkiej duszy i nigdy nie zastąpi człowieka, który z pasją świadczy o Chrystusie.

Jesteśmy świadkami wielu inicjatyw, w których świeccy wraz z duchownymi podejmują posługę głoszenia Słowa Bożego. Jeżeli jednak spojrzymy na świat nauki, polityki, ekonomii i kultury, to nie jest on dostatecznie przeniknięty wartościami chrześcijańskimi. Utopią byłoby myślenie, że da się stworzyć idealny system gospodarczo-polityczny. Nie znaczy to jednak, że jako chrześcijanie nie mamy w te przestrzenie konsekwentnie wchodzić i przemieniać je w duchu Ewangelii. Bardzo potrzeba dziś zaangażowania świeckich, którzy z kompetencją i odwagą będą promować chrześcijańską wizję człowieka, rodziny, pracy i wspólnoty narodowej. Uczniowie-misjonarze muszą upominać się o respektowanie godności ludzkiej pracy, walczyć o uczciwość, prawdę, pokój, solidarność, miłosierdzie, troszczyć się o miłość Ojczyzny i dobro wspólne. W dużym stopniu realizuje się to poprzez edukację oraz działalność organizacji, których członków łączą wyznawane wartości chrześcijańskie.

IV. „Żywy pomnik” św. Jana Pawła II

Zadanie wychowywania uczniów-misjonarzy stawia sobie również Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, łącząc rozwój talentów z formacją duchową. Dzięki wsparciu finansowemu Fundacji – wspomina pochodząca z okolic Otwocka Zuzanna – mogłam w liceum kupić laptop, na którym przygotowywałam się do matury z informatyki, a także opłacić dodatkowe zajęcia z angielskiego i francuskiego. Ze stypendium finansowałam wydatki związane z wyczynowym uprawianiem lekkiej atletyki. Fundacja pokazała mi również podstawy wiary, zapewniła wsparcie formacyjne i dostęp do wyjątkowych osób duchownych, które przez te lata pomagały mi w drodze nawrócenia. Obecnie studiuję w Filadelfii i pracuję naukowo, wykorzystując metody uczenia maszynowego do projektowania urządzeń wspierających naukę mowy u dzieci z autyzmem. Moim marzeniem jest założenie rodziny na wzór świętych Zelii i Louisa Martinów.

W przyszłą niedzielę, podczas kwesty przy kościołach i w miejscach publicznych, będziemy mogli wesprzeć budowany od 26 lat „żywy pomnik” św. Jana Pawła II. Niech nasze zaangażowanie będzie świadectwem, że chcemy być rzeczywiście uczniami-misjonarzami.

Na czas owocnego przeżywania XXVI Dnia Papieskiego udzielamy wszystkim pasterskiego błogosławieństwa.

Podpisali pasterze Kościoła katolickiego w Polsce obecni na 405. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski.

Diecezjalne Obchody Święta Policji ku czci św. Michała Archanioła

Po raz piąty w parafii św. Wojciecha w Płocku odbyły się diecezjalne obchody ku czci św. Michała Archanioła – patrona polskiej Policji. We wspólnej modlitwie uczestniczyli funkcjonariusze, pracownicy Policji, emeryci, przedstawiciele kierownictwa formacji, poczty sztandarowe oraz Kompania Honorowa Oddziału Prewencji Policji w Płocku. Uroczystej Mszy św. przewodniczył bp Szymon Stułkowski.

Diecezjalne Święto Policji organizowane jest od pięciu lat z inicjatywy ks. Jerzego Ławickiego, proboszcza parafii św. Wojciecha i diecezjalnego kapelana Policji. W pierwszą niedzielę października do płockiej świątyni przyjechali przedstawiciele jednostek z terenu diecezji płockiej. – Bardzo się cieszę, że po raz piąty możemy spotkać się razem na diecezjalnej modlitwie – mówił ks. Ławicki, witając uczestników. Podkreślił, że Eucharystia sprawowana jest w intencji policjantów i policjantek, pracowników cywilnych, emerytów, ale także zmarłych funkcjonariuszy, szczególnie tych związanych z diecezją płocką.

W uroczystości uczestniczyli m.in. I Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji z siedzibą w Radomiu insp. Piotr Janik, Komendant Wojewódzki Policji w Białymstoku insp. Mariusz Kryszkowski wraz z zastępcą mł. insp. Robertem Nowakowskim, a także zastępcy Komendanta Miejskiego Policji w Płocku – podinsp. Robert Nolbert i kom. Adam Modzelewicz. Obecni byli również komendanci, ich zastępcy i naczelnicy jednostek z terenu diecezji, funkcjonariusze, pracownicy cywilni, emeryci oraz przedstawiciele Stowarzyszenia „Rodzina Policyjna 1939”.

W homilii bp Szymon Stułkowski odwołał się do obrazu winnicy. Zauważył, że może być ona symbolem świata i społeczeństwa, za które człowiek ponosi odpowiedzialność. – Pan Bóg pragnie, żebyśmy w naszym życiu osobistym i społecznym wydawali jak najpiękniejsze owoce. Chodzi o miłość, szacunek, uczciwe i sprawiedliwe życie – powiedział.

Odnosząc te słowa bezpośrednio do służby Policji, biskup podkreślił jej szczególną odpowiedzialność za bezpieczeństwo i ochronę człowieka. – Jesteście po to, żeby strzec ludzi przed złem, żeby ich bronić, interweniować i zapewniać bezpieczeństwo – zaznaczył.

Przypomniał, że służba ta bywa trudna i niejednokrotnie wiąże się z ryzykiem. Modlitwą objęto również tych funkcjonariuszy, którzy oddali życie podczas pełnienia obowiązków.

Bp Stułkowski zwrócił uwagę, że żywa relacja z Bogiem może pomagać policjantom jeszcze pełniej przeżywać ich zawodową misję. – Oczywiście można być policjantką czy policjantem, nie wierząc w Pana Boga, i dobrze swoją misję spełniać. Ale żywa relacja z Panem Bogiem może tylko pomóc jeszcze lepiej tę misję i swoje zadania realizować – przekonywał.

Na zakończenie biskup wrócił do obrazu winnicy i zachęcał, aby troszczyć się o świat, w którym będzie jak najmniej przemocy, niesprawiedliwości i krzywdy, a jak najwięcej dobra. – Mógłby być piękny świat, gdyby ta wielka Boża winnica, którą razem tworzymy, była bezpiecznym miejscem życia i przynosiła piękne owoce miłości, przebaczenia i sprawiedliwości – podkreślił.

Przywołał także postać św. Michała Archanioła, patrona Policji. – Niech św. Michał Archanioł patronuje wam i wyprasza odwagę oraz męstwo, abyście zawsze stawali po stronie prawdy i sprawiedliwości – życzył funkcjonariuszom.

Uroczystość zgromadziła także poczty sztandarowe z jednostek działających na terenie diecezji płockiej, kompanię honorową Oddziału Prewencji Policji w Płocku oraz kapelanów Policji. Wspólna modlitwa stała się okazją do podziękowania za codzienną służbę i do powierzenia Bogu zarówno żyjących, jak i zmarłych funkcjonariuszy.

Ilona Krawczyk-Krajczyńska

Intencje Mszy Świętych 05.10.2026 – 11.10.2026

DATA GODZINA TREŚĆ INTENCJI
PONIEDZIAŁEK

05.10.26

15:30 Śp. Kazimierz Rutkowski – 5. Msza Święta Gregoriańska.
16:30 Śp. Irena i Zenon Luberadzccy oraz Marcin Luberadzki – 11. rocznica śmierci Ireny.
WTOREK

06.10.26

9:00 Śp. Andrzej Janas – 13. intencja po pogrzebie. Następna Msza Święta 13.11.2026, godz. 9:00.
15:30 Śp. Kazimierz Rutkowski – 6. Msza Święta Gregoriańska.
16:30 Śp. Krzysztof Kuskowski oraz wszyscy zmarli z rodziny Kuskowskich – 12. rocznica śmierci Krzysztofa.
Śp. Artur Starzyk – Msza Święta z okazji dnia imienin.
ŚRODA

07.10.26

16:30 Śp. Kazimierz Rutkowski – 7. Msza Święta Gregoriańska.
Śp. Zygmunt Romaneczko – 3. intencja po pogrzebie. Następna Msza Święta 17.11.2026, godz. 17:00.
CZWARTEK

08.10.26

15:30 Śp. Kazimierz Rutkowski – 8. Msza Święta Gregoriańska.
16:30 Śp. Józefa Rygalska – 5. intencja po pogrzebie. Następna Msza Święta 19.11.2026, godz. 16:30.
PIĄTEK

09.10.26

15:30 Śp. Kazimierz Rutkowski – 9. Msza Święta Gregoriańska.
16:30 Msza Święta dziękczynna z prośbą o Boże błogosławieństwo, opiekę Matki Bożej Czernickiej, łaskę zdrowia i pomyślność w Rodzinie Katarzyny i Jacka Bartołd z okazji 35. rocznicy zawarcia sakramentu małżeństwa.
SOBOTA

10.10.26

15:30 Śp. Sabina i Adolf Zembrzuscy oraz zmarli z rodziny Zembrzuskich – 29. rocznica śmierci Adolfa.
Śp. mąż Włodzimierz Ćwiek – 40. rocznica śmierci, intencja żony z Rodziną.
Śp. Kazimierz Rutkowski – 10. Msza Święta Gregoriańska.
16:30 Śp. rodzice Teresa – 16. rocznica śmierci i Tadeusz Rutkowscy, brat Kazimierz i Danuta Rutkowscy, ks. Tadeusz Lipowski – 6. rocznica śmierci, Mariusz Zalewski – 5. rocznica śmierci  oraz zmarli z rodziny Rutkowskich i Lipowskich – Msza Święta z okazji zbliżających się imienin Tadeusza.
NIEDZIELA

11.10.26

9:30 Śp. rodzice Stanisława i Franciszek Kalinowscy – rocznica śmierci Stanisławy, brat Jan Kalinowski, ciocia Natalia Nowocińska. dziadkowie Aleksandra i Franciszek Gardeccy, wszyscy zmarli z rodziny Gardeckich.
Śp. Franciszek Biesiada i Halina Drozdowska – 4. rocznica śmierci Franciszka oraz Maria, Wacław i Ryszard Siekliccy.
12:00 Msza Święta dziękczynna z prośbą o Boże błogosławieństwo, opiekę Matki Bożej Czernickiej i Wszystkich Świętych oraz łaskę zdrowia dla Wandy Sosnowskiej z okazji 90. rocznicy urodzin – intencja Rodziny.
Msza Święta dziękczynna z prośbą o Boże błogosławieństwo, opiekę Matki Bożej Czernickiej i Wszystkich Świętych oraz łaskę zdrowia dla Jadwigi Górskiej z okazji 82. rocznicy urodzin – intencja Rodziny.
15:00 Śp. Arkadiusz Przewodowski – 40. rocznica śmierci.
Śp. rodzice Aleksandra i Władysław Trzcińscy, siostra Aurelia Trzcińska, wnuczka Małgorzata Kościug oraz Jadwiga Trzcińska – 5. intencja po pogrzebie. Następna Msza Święta 27.11.2026, godz. 17:00.
Śp. Kazimierz Rutkowski – 11. Msza Święta Gregoriańska.

Komunikat Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Migrantów i Uchodźców z okazji 112. Dnia Migranta i Uchodźcy w Kościele w obliczu narastającej atmosfery niechęci względem przybyszów

Wstrząs wywołany dramatycznymi wydarzeniami w Jarosławiu, zabójstwo i cierpienia niewinnych ludzi w Kościele, od dłuższego czasu toczące się poważne dyskusje i spory na tle obecności migrantów i uchodźców wpływają w zasadniczy sposób na nasze postawy i zachowania. Pytania o ewangeliczne rozumienie sytuacji przynaglają nas do zajęcia stanowiska.

Obrona podstawowych praw uchodźców i migrantów oraz troska o ich sytuację jest dla Kościoła katolickiego oczywistą konsekwencją ewangelicznego nakazu „Byłem przybyszem, a przyjęliście mnie” (Mt 25,35). Ta nauka jest niezmienna. Jak pisał św. Jan Paweł II, chrześcijanin z definicji jest gościnny i otwarty na migrantów: „Jakże mogliby ochrzczeni twierdzić, że przyjmują Chrystusa, jeżeli zamykają drzwi przed cudzoziemcem, który do nich przychodzi?” (Orędzie na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy, 2000). Nauczanie Kościoła podkreśla, że „»Obcy« jest Bożym posłannikiem, który przychodzi niespodzianie i przełamuje rytmiczność oraz logikę dnia codziennego, czyniąc bliskim tego, który dotąd był dalekim. Kościół widzi w »obcym« Chrystusa, który »rozbił swój namiot między nami« (por. J 1, 14) i »puka do naszych drzwi« (por. Ap 3, 20)” (Erga migrantes caritas Christi).

Podczas ostatniej wizyty na Lampedusie papież Leon XIV przypomniał, że „Ewangelia rozbrzmiewa tam, gdzie spotykają się ludy, gdzie ludzie przyjmują się nawzajem, gdzie splatają się ich dzieje, a różne kultury podejmują dialog. Milknie ona natomiast tam, gdzie każdy czyni z siebie wyspę, gdzie unika się kontaktu i przerywa wzajemną wymianę” (Lampedusa, 4.07.2026). Doświadczyliśmy tego w Polsce w 2022 roku, kiedy prawie całe nasze społeczeństwo ruszyło z bezwarunkową i hojną pomocą uchodźcom wojennym z Ukrainy. Tworzyliśmy wspólnotę, solidarną wobec bestialstwa zrodzonego przez zło, opartą o ewangeliczny wymiar relacji z uchodźcami. Spełniły się wówczas słowa św. Jana Pawła II: „Chrześcijanie obydwu narodów muszą iść razem w imię jedynego Chrystusa, ku jedynemu Ojcu, prowadzeni przez tego samego Ducha, który jest źródłem i zasadą jedności. Niech przebaczenie – udzielone i uzyskane – rozleje się niczym dobroczynny balsam w każdym sercu” (Lwów, 26.06.2001).

Pomimo niejednokrotnie trudnej i bolesnej przeszłości pamięć i miłosierdzie nie wykluczają się, lecz wzajemnie się uzupełniają i wzmacniają. Pamięć pomaga zachować prawdę, oddać sprawiedliwość ofiarom i wyciągać wnioski z historii. Miłosierdzie chroni przed przenoszeniem dawnych krzywd na współczesnych pokolenie i otwiera drogę do pojednania. Razem budują społeczeństwa wrażliwe, odpowiedzialne i mądre. Pojednanie nie wymaga zapomnienia ani pomniejszania doznanych cierpień. Wymaga natomiast, aby pamięć o przeszłości uczyła nas odpowiedzialności za teraźniejszość i nie zamykała na drugiego człowieka.

Stanowczo przypominamy, że każdy akt wrogości wobec obcokrajowca, pochodzącego z Ukrainy czy jakiegokolwiek innego kraju, jest poważnym naruszeniem podstawowych zasad religii chrześcijańskiej. Dotyczy to także ataków słownych, znieważających wypowiedzi w codziennych kontaktach. Promowanie tego rodzaju treści jest nie do pogodzenia z chrześcijańską postawą, która obliguje nas do budowania kultury spotkania, a nie wrogości. Nasze słowa mogą pogłębiać rany i podziały, ale mogą również przywracać nadzieję, budować zaufanie i otwierać drogę do pojednania. Powściągliwość w mowie nie oznacza milczenia wobec zła. Oznacza odpowiedzialność za prawdę, sposób jej przekazywania i skutki naszych wypowiedzi. Nazywajmy niewłaściwe postępowanie stanowczo, lecz bez poniżania człowieka i bez obciążania całych społeczności winą poszczególnych osób.

Słusznym jest tu apel papieża Leona XIV, przywołany przez kardynałów Polski i Ukrainy, o „rozbrojenie języka po obu stronach”. Pamiętając o przeszłości, jesteśmy w relacjach z Ukraińcami (i wszystkimi innymi nacjami) wezwani do dawania świadectwa solidarności i braterskiej miłości, opartej o wzajemne przebaczenie. Raz jeszcze przywołajmy słowa św. Jana Pawła II, który w rocznicę wydarzeń na Wołyniu apelował, aby uznać „błędy przeszłości, obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie” oraz aby „Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości” (List do kard. J. Glempa, M. Jaworskiego i L. Huzara w 60. rocznicę wydarzeń na Wołyniu, 7.07.2003). Nie pozwólmy, aby nasz obraz drugiego człowieka i całych społeczności kształtowały wyłącznie przekazy medialne eksponujące konflikty i naganne zachowania jednostek. Pojedynczy czyn, nawet budzący uzasadniony sprzeciw, nie może stawać się podstawą potępienia całego narodu czy grupy społecznej. Zemsta, rewanż lub odwet są niegodne człowieka i nigdy nie przynoszą dobrego owocu. Jednocześnie trzeba przypomnieć, ważną część nauki o bezpieczeństwie w takich relacjach, że na przyjmowanych migrantach ciąży obowiązek nauki języka społeczeństwa przyjmującego, szacunek do zastanych wartości, kultury i religii, przestrzeganie porządku prawnego i zasad bezpieczeństwa.

W duchu tegorocznego papieskiego orędzia na Dzień Migranta należy usłyszeć w naszym społeczeństwie również głos dzieci obcokrajowców, uczniów i uczennic w polskich szkołach i poza nimi, mówiących o ich niekiedy bardzo bolesnych doświadczeniach obcości, trudnościach w integracji i przymuszaniu do funkcjonowania w gettach etnicznych. To ważne, żeby – zgodnie z wezwaniem Leona XIV – usłyszeć ich historie, lęki i marzenia. Za statystykami przywoływanymi w raportach z badań prowadzonych w szkołach kryją się konkretne osoby, dzieci, które potrzebują nie tylko ochrony i edukacji, ale również akceptacji i poczucia przynależności do szkolnej społeczności, aby w ten sposób odnaleźć swoje miejsce w polskim społeczeństwie. Prawdziwa integracja jest możliwa tam, gdzie nie ma dyskryminacji i odrzucenia, gdzie dziecko obcego pochodzenia nie musi wybierać między zachowaniem własnego języka i tożsamości kulturowej a uczestnictwem w życiu społecznym i akceptacją ze strony rówieśników. Szczególna odpowiedzialność za ten proces spoczywa na dorosłych: na rodzicach, nauczycielach i wychowawcach, jak również członkach wspólnot katolickich, którzy towarzyszą młodym ludziom w dorastaniu oraz troszczą się o dobro i godność każdego dziecka. We wszystkich działaniach integracyjnych potrzeba współpracy władz państwowych, samorządowych i organizacji pozarządowych.

Tak jak jesteśmy zobowiązani do reagowania na krzywdę i potępiania nagannych zachowań, tak naszym obowiązkiem jest dostrzeganie, docenianie i ukazywanie postaw zasługujących na pochwałę. Dotyczy to zarówno Polaków, jak i cudzoziemców. W szkołach, miejscach pracy i codziennych relacjach społecznych zauważajmy uczciwość, pracowitość, życzliwość, pomoc słabszym i odpowiedzialność za wspólne dobro. Doceniajmy tych, którzy budują porozumienie, wspierają innych i swoim postępowaniem przełamują uprzedzenia. Pokazywanie dobra nie oznacza przemilczania problemów. Pozwala przedstawiać pełniejszy i sprawiedliwszy obraz rzeczywistości, umacnia wzajemne zaufanie i zachęca do naśladowania wartościowych postaw

Chrześcijańska postawa powinna przejawiać się w poszukiwaniu takich form relacji z przybyszami, które opierają się na ewangelicznym braterstwie, a nie strachu i „obsesyjnej koncentracji na złu, zwłaszcza popełnionym przez innych”, emocjach, które są niestety ciągle i często sztucznie podsycane dla osiągnięcia ideologicznych profitów (papież Franciszek, Kraków, 27.07.2016 r.). Naszym wspólnym celem jest budowanie zgodnego społeczeństwa, opartego o reguły obowiązującego prawa i wzajemny szacunek, inspirującego się troską Kościoła o kulturę spotkania i mądrej gościnności.

Niech złączy nas w tych dniach modlitwa za migrantów i uchodźców. W tym szczególnym czasie nie może zabraknąć też modlitwy za śp. ks. Stanisława z Jarosławia, cierpiących i ich najbliższych.

Rada KEP ds. Migrantów i Uchodźców